Pobór prądu przez urządzenia fiskalne
Nikt z nas nigdy się nie zastanawiał ile tak naprawdę jeden sklep wydaje pieniędzy na energię elektryczną. Kiedy pomyślimy sobie ile tak naprawdę znajduje się urządzeń elektrycznych w danym sklepie można by się złapać za głowę. Zacznijmy więc wyliczać. Początkowo mamy do czynienia z czymś takim jak kasy fiskalne, których liczba w większym sklepie wynosi zazwyczaj minimum 10. Pracują one tak samo długo jak sklep. Zdarza się więc, że kasy fiskalne pobierają prąd przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Licząc to razy dziesięć już mamy bardzo wysoką cenę.
Następnie na sklepie mamy wagi etykietujące, które także pobierają prąd. Tych urządzeń także nigdy się nie wyłącza co powoduje, że także biorą one sporą ilość prądu. Na sklepie także musi znajdować się kilka takich wag, aby ludzie mogli spokojnie warzyć warzywa, owoce czy bakalie. Wagi elektroniczne, które najczęściej znajdują się przy kasach fiskalnych także pobierają dosyć dużo prądu i podobnie jak kasy są włączone dwadzieścia cztery godziny na dobę. Już więc same te trzy urządzenia są w stanie „nabić” bardzo dużo prądu. A przecież nie została jeszcze wymieniona nawet połowa urządzeń działających w sklepach.
Następnie mamy tak zwane weryfikatory cen, których w sklepach w ogóle się nie wyłącza. Akurat te urządzenia nie są pochłaniaczami dużej ilości prądu, gdyż są one na to zdecydowanie zbyt wydajne. Akurat w przypadku takich urządzeń jak czytniki kodów kreskowych zdecydowanie nie można mówić o tym, że pochłaniają one dużą ilość prądu. Raczej problemy niektórych sklepów z prądem wynikają raczej z tego, że światło jest tam palone zdecydowanie za długo, a także z tego powodu, że nie oszczędza się prądu.
Oczywiście nie może tutaj być mowy na przykład o oszczędzaniu prądu na lodówkach, w których trzymane są wszelkie produkty, które należy przechowywać w zimnych miejscach ale na przykład systemy sprzedaży, można by w jakiś sposób zmodernizować tak, aby nie mogło być mowy o tym, aby dany sklep zużywał aż tyle prądu. Jest to, moim zdaniem, niedopuszczalna sytuacja, która nigdy w żadnym sklepie nie powinna mieć miejsca.
Na razie brak komentarzy.